No dobra, może jednak przejdę do moich historii z ferii. Ogólnie nie działo się wiele ciekawych rzeczy, ale uznałam, że pokrótce opowiem Wam co się wydarzyło... Pierwszy dzień ferii był dla mnie nieprzyjemny, a dowiecie się z poprzedniego postu z historią. Drugiego dnia pojechałam do Niki, gdzie czekała na mnie Weronika ze zdejmującą kurtkę Kają - trafiłyśmy idealnie, przyjechałyśmy w prawie identycznym czasie! *o* Byłyśmy zszokowane tym, że kiedy Marcel dzwonił do nas dość późno w nocy, odebrałyśmy, a nawet miałyśmy włączoną kamerkę, żartowałyśmy sobie, że zupełnie nam odbiło! Następnego dnia wróciłyśmy, ale już w czwartek Weronika przyjechała do mnie, oglądałyśmy nawet "H2O - Wystarczy Kropla"... Naprawdę genialny serial! Jak się go oglądało po dłuższym okresie czasu, to był zupełnie inny.
środa, 24 lutego 2016
Historia z życia (Carolki) wzięta #2
Witam, witam! Tutaj Karolina z nowym postem, tym razem z weselszym postem niż ostatnio! Jak nie pamiętacie co ostatnio pisałam w mojej życiowej historii to zapraszam tutaj skarby! <3 Jednak po co zaczynać historią?! Nie mogę uwierzyć, że już jest środa, a ferie mijają, jak z bicza strzelił. Po prostu niedługo, będę leciała z plecakiem do szkoły!
No dobra, może jednak przejdę do moich historii z ferii. Ogólnie nie działo się wiele ciekawych rzeczy, ale uznałam, że pokrótce opowiem Wam co się wydarzyło... Pierwszy dzień ferii był dla mnie nieprzyjemny, a dowiecie się z poprzedniego postu z historią. Drugiego dnia pojechałam do Niki, gdzie czekała na mnie Weronika ze zdejmującą kurtkę Kają - trafiłyśmy idealnie, przyjechałyśmy w prawie identycznym czasie! *o* Byłyśmy zszokowane tym, że kiedy Marcel dzwonił do nas dość późno w nocy, odebrałyśmy, a nawet miałyśmy włączoną kamerkę, żartowałyśmy sobie, że zupełnie nam odbiło! Następnego dnia wróciłyśmy, ale już w czwartek Weronika przyjechała do mnie, oglądałyśmy nawet "H2O - Wystarczy Kropla"... Naprawdę genialny serial! Jak się go oglądało po dłuższym okresie czasu, to był zupełnie inny.
Późniejsze dni były nudne, ale w poniedziałek pojechałam wraz z siostrą do małych bliźniaków - Tosi i Filipka, oraz ich trzyletniego braciszka Nikodema! Po prostu kocham tą gromadkę, uwielbiam ich.. Pojechałyśmy około godziny 14, a wróciłyśmy o 18, a wciągu tych czterech godzin widziałyśmy istny wachlarz emocji tych genialnych szkrabów! Byłam naprawdę zdziwiona, gdy moja ciocia Maja pokazała co wyprawiają najmłodsi mieszkańcy domu. Mimo tego, że nie skończyli nawet pół roku, to Tosia pominęła etap siadania i od razu zaczęła wstawać, zaś Filipek jest stale w złym humorku, ponieważ rosną mu ząbki.. On jednak wszystko robi w czasie i obecnie uczy się siadać, samodzielnie! Uważam jednak, że on nadaje się na akrobatę, te jego popisy! <3 No i na tym bym dzisiaj zakończyła. Jestem dumna, ponieważ udało mi się zrobić ten post dużo, naprawdę dużo wcześniej niż ostatnio #dumnacarolka No cóż, to teraz mogę życzyć osobą z województw, które maja ferie, udanego wypoczynku, a tym którzy wciąż oczekują - ten czas zlatuje tak szybko! :C No to sayonara kochani! ;**
No dobra, może jednak przejdę do moich historii z ferii. Ogólnie nie działo się wiele ciekawych rzeczy, ale uznałam, że pokrótce opowiem Wam co się wydarzyło... Pierwszy dzień ferii był dla mnie nieprzyjemny, a dowiecie się z poprzedniego postu z historią. Drugiego dnia pojechałam do Niki, gdzie czekała na mnie Weronika ze zdejmującą kurtkę Kają - trafiłyśmy idealnie, przyjechałyśmy w prawie identycznym czasie! *o* Byłyśmy zszokowane tym, że kiedy Marcel dzwonił do nas dość późno w nocy, odebrałyśmy, a nawet miałyśmy włączoną kamerkę, żartowałyśmy sobie, że zupełnie nam odbiło! Następnego dnia wróciłyśmy, ale już w czwartek Weronika przyjechała do mnie, oglądałyśmy nawet "H2O - Wystarczy Kropla"... Naprawdę genialny serial! Jak się go oglądało po dłuższym okresie czasu, to był zupełnie inny.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Piękne zdjęcie! Pokochałam je. Mam na tapecie komputera, dlatego, że mam siostrę i braciszka też bliźniaków. ;-)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń