♥ Nasze Portale Społecznościowe ♥

sobota, 9 stycznia 2016

To przecież banalne!

Hej tu Nika z krótszym postem niż dotychczas. Mam do was pytanie. Czy wy też się kiedykolwiek trudziliście by otworzyć kokosa? Bo ja tak. Moja historia z kokosem zaczęła się kiedy jeszcze mieszkałam w bloku. Próbowaliśmy go otwierać młotkiem i śrubokrętem. Jakoś go otworzyliśmy ale naprawdę zajęło to bardzo dużo czasu. Ten sposób waz zaskoczy, ponieważ kokosa tak naprawdę można otworzyć w 5 minut! A więc przejdźmy do rzeczy.
Najważniejsze jest to, by kokos był świeży. Kiedy w sklepie wybieramy kokosa powinniśmy nim potrząsnąć, Jeżeli będzie słychać chlupot to oznacza że jest świeży. Kokosa trzeba obrócić tak, byśmy trzymali trzy dziurki w jednym ręku a drugą ręką uderzali kokosa tępą stroną dużego noża. Następnie, gdy pojawią się już pęknięcia to pomiędzy nie wkładamy koniec noża tak, aby kokos przedzielił się na dwie części (robimy to nad misą). Połówki jeszcze raz dzielimy na mniejsze połowy. Skorupa powinna sama odejść, ale jeżeli nie odejdzie to podważamy ją nożem. Później wystarczy tylko pokroić kokosa na mniejsze części i jeść! Jeżeli nie lubicie jeść kokosa z tym brązowym, co zostaje na nim, to  ścinacie to nożem. Jak na kokosie po rozłupaniu będzie jakiś nalot, nie jedzcie go! To by było chyba na tyle. Jak macie jakieś pytania to śmiało piszcie je w komentarzach z chęcią na nie odpowiemy.

3 komentarze: