Hej tu Nika. Nie uwierzycie mi może że ten tydzień był strasznie wyczerpujący, jak dla mnie. Każdego dnia mieliśmy sprawdziany! No to może napiszę wam co się działo każdego dnia.
W poniedziałek miałyśmy choinkę szkolną która nie była dosyć ciekawa.
Wtorek nie zapowiadał się jakoś specjalnie. Gdy byłam w szkole strasznie mnie bolała głowa, myślałam że nie wytrzymam. Na dodatek miałam wtedy lekcje do trzeciej trzydzieści.
Środa miałam w szkole sprawdzian z religii i kartkówkę ze słówek z języka angielskiego. Po szkole poszłam do Katolicko i razem robiłyśmy album na plastykę.
Czwartek i następny sprawdzian w szkole z języka angielskiego z 2 rozdziałów. Na w-f poszliśmy na dwór i odbyła się bitwa na śnieżki. Wszystkie trzy ucierpiałyśmy. Po szkole poszłam do Karoliny gdzie robiłyśmy lekcje i troszkę zajęłyśmy się blogiem.
Piątek sprawdzian z przyrody i na matmie sprawdzian szóstoklasisty z matematyki.
To by było na tyle.
To by było na tyle.
widzę że byłaś zabiegana :/ ja ostatnio chorowałam ;'(
OdpowiedzUsuńKoszmar! nie zazdroszczę
OdpowiedzUsuńJa sobie też nie ;/
UsuńWeroniko! Nie martw się, następne dni będą lepsze. ; )
OdpowiedzUsuńPrzez następny tydzień chorowałam :(
Usuń