W pierwszy dzień kalendarzowej zimy wita was Karolina z nowym, pierwszym zimowym postem! ♥
Czy chociaż Wy czujecie magie tych bożonarodzeniowych świąt, bo ja niestety nie odczuwam jej nawet w najmniejszym stopniu. Uświadamia mnie w tym tylko te, że większość mojego wolnego czasu spędzam w kuchni przy gotowaniu, sprzątaniu po raz kolejny całego domu, aby w każdym choćby najmniejszym i najciemniejszym kąciku był idealnie czysto. Nie ma jeszcze tradycyjnego świątecznego filmu, czyli Kevina samego w domu lub w Nowym Jorku, nie ma nawet odrobiny śniegu, nie jest wcale zimno, a nawet cieplej niż jesienią. Więc gdzie tu ta zima?! Mam pewne podejrzenie, ale nie wiem czy jest prawdopodobne. Bo skoro Elsa pogodziła się z Anną to może, nie chciała, już więcej zimy? Nawet w Polsce, o której pewnie nie wie, ale wierzmy, że wie. Nie wiem czy sądzicie, że coś takiego jest możliwe, jeśli tak to zbieram podpisy, pójdę do Anny z prośbą, by ta pokłóciła się znowu ze swoją siostrą, ale najpierw znajdę jakieś jakiegoś chłopaka, bo to przecież o to księżniczki się pokłóciły, a jeśli Ania się zgodzi wszystko pójdzie, już z górki! Miejmy nadzieję, że spełni się to o czym myślę.
Eh... ale i tak najzwyczajniej szkoda gadać, nawet z pomocą Anny i Elsy! Zima bez śniegu i możliwości ulepienia bałwanka, pojechania na kulig z ogromną ilością osób lub zwyczajnego wydurniania się z przyjaciółmi przez obrzucenie śnieżkami, nacieranie śniegiem, (co w sumie, już mi się w tym roku przytrafiło) to nie zima. Mam tylko nadzieję, że śnieg nie spadnie na Święta Wielkanocne, co się zdarzało, już nie raz. Bo ja nie chcę obchodzić tego wszystkiego na opak.. :)
No, ale nie zmierzam do tego, aby ponarzekać na pogodę, która nie sprzyja nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, a w sumie w Europie. Zmierzam jednak do zrobienia kolejnego długiego posta co stało się, już moją największą pasją, a przynajmniej jedną z największych, bo nie mogę zapomnieć o tańczeniu, grze na gitarze. Mam nadzieję, że można zauważyć, że moje posty nareszcie mnie zadowalają, ponieważ Weronika była przerażona tym, że jeden z moich postów ma ponad 800 słów, ale moim zdaniem to nadal niewiele, więc dążę do tysiąca wyrazów w całym wpisie. I znowu odbiegłam od tematu, Karolina pomyśl trochę! A tak w ogóle jeśli chcecie poczytać długiego posty to zapraszam na bloga Klaudii Kłach, która jest razem z nami w klasie. Więc mamy nadzieję, że jeśli zechcecie to zajrzycie od czasu do czasu też tam. Jednak mamy nadzieję, że nie zapomnicie wtedy o nas! :*
Teraz mam dla Was naprawdę dobrą wiadomość! Nie wiem, w których województwach, wiem, że w województwie łódzkim rozpoczęły się ferie, a właściwie zaczynają od środy, czyli, już od jutra! Nareszcie nastał dla mnie ten upragniony i wyczekany odpoczynek, bo mimo tego, że nie mam nic do szkoły, lekcji, nauki to szósta klasa dała mi się we znaki. Dopiero teraz zrozumiałam co to znaczy uczyć się, przygotowywać się na sprawdzian, czuć stres przy odpowiedzi, której szczerze nie lubię. Wolę napisać kartkówkę, bo jak piszę to nie stresuję się tak bardzo, jak wtedy gdy stoję przed nauczycielem i odpowiadam na jakże ważną ocenę w moim życiu.
Dziś napisałam, już trzeci próbny sprawdzian i mam wrażenie, że ten poszedł mi w miarę dobrze, ale tak serio o bardzo dobrze, więc mam nadzieję, że kiedy dowiem się wyników to podzielę się z wami z ogromnym entuzjazmem. Najlepiej poszedł mi pewnie polski, ale matematykę napisałam całą, zresztą tak, jak angielski! Jestem z siebie bardzo, bardzo dumna...
Tak, jak wcześniej nadal liczę na to, że te sprawdziany pójdą mi jednak dobrze, a nawet bardzo dobrze. W końcu każdy ma prawo do tego, żeby troszkę pofantazjować!
Tak, jak wcześniej nadal liczę na to, że te sprawdziany pójdą mi jednak dobrze, a nawet bardzo dobrze. W końcu każdy ma prawo do tego, żeby troszkę pofantazjować!
Na szczęście teraz, już mogę odetchnąć z wielką ulgą, odpocząć i spędzić więcej czasu z rodziną.
Jednak pewnie tak, jak Kaja, Weronika i wiele innych osób nie mogę doczekać się tego co dostanę pod choinkę, więc ten wigilijny wieczór będzie dopełniony tymi niespodziankami, na które każdy oczekuje z napięciem. Ale takim bardzo przyjemnym napięciem.
Jednakże moja mama, ja, moja siostra uważamy, że nie ma większej chwili napięcia niż ta w której rozrywamy papier prezentowy, otwieramy opakowanie i nagle widzimy to nad czym myśleliśmy długi okres czasu.
Pewnie te ferie miną szybko, a święta jeszcze szybciej. Nie obejrzymy się a, już będziemy pakować się do szkoły, wracać od rodziny, no, ale taki tego urok. Wszystko co dobre kiedyś się kończy, a mimo tego mój post jeszcze końca nie dobiega.
Nie wiem, czy uda mi się wstawiać posty w te świąteczne dni, na pewno zobaczycie coś w Wigilię, oczywiście zdam wam sprawozdanie z tego, jak minął mi ten dzień i co dostałam. Ale wracając do tego, że nie wiem czy coś napiszę to chciałabym złożyć dla was jakieś życzenia, na które zasłużyliście oraz wielkie podziękowania.
W imieniu nie tylko swoim, ale całej ekipy z bloga pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim czytelnikom, którzy są z nami pomimo tego, że posty raz są, a raz ich nie ma.
Niech Wasze święta obfitują w radość, nadzieję i miłość, Wieczerza Wigilijna niech będzie tym symbolem świąt. Aby w Waszych domach nie zabrakło choinki, wolnego miejsca przy stole, czytania fragmentu Pisma Świętego i łamania się opłatkiem.
Mimo tego, że pogoda nie jest taka, jak ta w świątecznych filmach, nie zapominajmy w te dni o Bogu!
Po świętach życzę wiele odpoczynku, abyście wrócili wypoczęci i pełni energii do działania.
Aby ten Sylwester, był najwspanialszym na świecie, a żeby cały rok, był taki, jak Nowy Rok - szczęśliwy, spędzony z rodziną czy przyjaciółmi.
Wesołych Świąt!!!
EDIT: A jednak wrzucę bardzo ciekawy post, a mianowicie... A tam będzie niespodziewanka! xD Ale na pewno będziecie zadowoleni. :)
genialny post!!! bije od niego taka radość, która pewnie jest w tobie.
OdpowiedzUsuńno i dziękuję za piękne życzenia, które nie są ściągnięte z internetu, ale napisane prosto z serca. :) jak dziś czytałam całą notkę to na sercu zrobiło się miło