Streszczenie tego co się zdarzyło kiedy mnie nie było.
Środa
Czwartek/Wigilia
Od samego rana zaczęły się przygotowania do Wigilii, akurat w tym roku ona jest u mnie w domu. Po godzinie 11:00 cały dom oprócz kuchni był już posprzątany. Zostało jeszcze do przygotowania jedzenie i nakryć stół. Zaproszeni goście przyszli. Tradycyjnie zostało przeczytane Pismo Święte. W gronie rodzinnym podzieliliśmy się opłatkiem. Później usiedliśmy do stołu. Zostały rozpakowane prezenty (napisze o nich w innym poście) Goście pojechali. Ja z rodzicami oglądam Kevina samego w domu, co zresztą jest, już naszą coroczną tradycją.
Piątek/Pierwszy Dzień Świąt
Po Kościele pojechałam po moja prababcię, byliśmy tam godzinę. Później pojechaliśmy na obiad do mojej babci, rozdaliśmy pozostałe prezenty. Do domu wróciłam po godzinie 18:00. Wieczorem oglądaliśmy film "Pieniądze to nie wszystko"
Sobota/Drugi Dzień Świat
Pojechaliśmy na 10:00 do Kościoła. Po Kościele od razu poszliśmy na obiad do mojej drugiej babci. Po obiedzie pojechaliśmy do prababci. Wróciliśmy do domu i zaczęliśmy oglądać coś w telewizji.
Niedziela
Po śniadaniu przyjechali do nas goście, zostali na obiad i po obiedzie już pojechali. Była przerwa na mały odpoczynek i pojechaliśmy do Kościoła. Po kościele szykowała się następne spotkanie rodzinne, a mianowicie 18. Wróciliśmy do domu o 20:00. Później oglądaliśmy Galileo
Jak zauważyliście pierwszy raz się tak rozpisałam! Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że to co mówi Karolina o pisaniu długich postów jest prawdą, ale rzeczywiście ten wpis zadowolił mnie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz