♥ Nasze Portale Społecznościowe ♥

poniedziałek, 21 grudnia 2015

I just wanna live while. I'm alive. - Bon Jovi

Cześć kochani! ♥ Dzisiaj w szkole miałam, jak zwykle coroczną Wigilię Klasową, którą uważam za bardzo udaną. Niestety na naszym stole złożonym ze wszystkich ławek połączonych w jedną dużą całość nie było 12 potraw wigilijnych, ponieważ w klasie jest nas szesnaścioro. Jednak wszystkie potrawy były w stu procentach postne, nie zawierały, ani grama mięsa i oczywiście nie zabrakło pysznej rybki przyniesionej przez Marcela. Na szczęście nie zapomniałam mojej kochanej sałatki z tuńczykiem, którą musiałam zrobić... Nauczyciele obdarzyli nas szczodrym prezentem, ponieważ odpuścili nam wszystkich siedem lekcji, które mieliśmy mieć tego dnia, jednak jutro powiedzieli, że nie ma innej możliwości niż napisać kolejny próbny sprawdzian, którego znowu bardzo się boję. Co zresztą stało się, już tradycją 2015 roku. Ja się pytam po co nam te testy?! Przez nie się tylko tremuję, lekceważę inne obowiązki szkolne i domowe po to, aby te sprawdziany pisać coraz lepiej. Na szczęście moja praca nie idzie na marne bo każdy kolejny sprawdzian pisze naprawdę coraz lepiej, co daje mi pewną satysfakcję i napełnia energią, dzięki której mam siłę by nie poddać się i wypłakać w kącie.



Mam nadzieję, że z tym poradzę sobie jeszcze lepiej niż zwykle. Mimo tego, że koledzy i koleżanki z klasy uważają, że sprawdziany piszę bardzo dobrze, to ja uważam, że stać mnie na jeszcze więcej. I mam nadzieję, że uda mi się to wszystkim udowodnić. W głębi serca liczę, że ten kolejny próbny test napiszę najlepiej (oczywiście prócz marzeń o napisaniu świetnie Sprawdzianu Szóstoklasisty), bo ostatnie wyniki nie zachwycały mnie, a wręcz dołowały. Jeśli choć odrobinę interesuje was to na ile procent udało mi się napisać poszczególne sprawdziany to proszę:

J. polski - 84% 
                80%

Matematyka - 50%
                       65%

J. angielski - 80%
                      97,3%

Jak widzicie angielski poszedł mi najlepiej, ale matematyka to... szkoda gadać o mojej matematyce. :(
Macie jakieś niezawodne sposoby na naukę tego trudno przyswajającego, jak dla mnie przedmiotu? Jeśli tak proszę o komentarze pod tym postem. Może pomożemy też Weronice i Kai? 
Mimo tego, że oceny ze sprawdzianów próbnych nie wyglądają zbyt zachęcająco to na szczęście będę miała 5 z matematyki na półrocze. Uff, jak się o ty dowiedziałam to mi ulżyło. Jednak moja kochana nauczycielka od matematyki powiedziała, że ta piątka jest bardzo słaba i kolejne czwórki mogą mnie jej pozbawić, a to by mnie.. Ehh, szkoda gadać o tym coby się ze mną stało jeśli nie uzyskałabym piątki z matematyki na pierwszy semestr.  
Mam nadzieję, że jak zwykle (nie chwaląc się #skromnaKarolina) uda mi się zdobyć świadectwo z czerwonym paskiem, a moja średnia nie będzie wynosić poniżej 5.0. Do tej pory udawało mi się to osiągać i mam nadzieję, że szósta klasa nie unicestwi moich żmudnych starań o tak dobre wyniki. Podobno marzenia się spełniają, więc mam nadzieję, że moje pragnienie nie zwróci się przeciwko mnie. Może jakaś złota rybka, dżin lub wróżka wreszcie powstaną w realnym świecie i pomogą mi. Och, liczę na ich wielką pomoc. Chociaż, jak tak sobie myślę to Harry, Ron i Hermiona mogli by załatwić mi min. dwie fiolki najwspanialszego eliksiru, czyli jeśli ktoś się jeszcze nie domyśla, bo nie oglądał Harry'ego Pottera lub nie czytał go, albo najzwyczajniej w świecie go nie lubi (chociaż moim zdaniem jest to niemożliwe), więc chodzi o - Felix Felixis. Naprawdę liczę na pomoc ich wszystkich! Może moja wiara czyni cuda?

Pochwalę się wam zdjęciami mojego drzewka bożonarodzeniowego, które w moim pokoju znajduje się, już od soboty i wprowadza świąteczny nastrój mimo braku śniegu. Jak bardzo brakuje mi śniegu, w tą zimę. W sumie to dopiero teraz zauważyłam, że zima zacznie się dopiero jutro, czyli 22 grudnia. W sumie to i tak nie mogę doczekać się Wigilii, ponieważ chcę zobaczyć reakcję mojej rodziny na to, jakie prezenty dostali ode mnie. Poza tym zgodnie z tradycją w wigilijny poranek będziemy ubierać choinkę, którą jak zawsze będzie pewnie jodła, która mimo tego, że nie jest tak wonna jak świerk wytrzymuje dłużej.No i w te dni świąteczne nie mogło zabraknąć by Kevina, który pewnie stał się rodzinną tradycją większej części ludzkiej populacji żyjącej w Polsce.

Nie mogłabym zapomnieć o tym, że już niedługo będzie nowy rok 2016, który będzie rokiem przestępnym jeśli nie wiecie. A co w związku z tym? Sylwester! Jeszcze nie wiem jak go spędzę, ale dostałam propozycję od Klaudii i Joli, abym ja, Kaja i Nika spędziły ten czas razem z nimi.
Jeśli chodzi o ten pomysł jest od pod wielkim znakiem zapytania, ponieważ nie wiem czy moi rodzice wyruszą na Sylwestra, czy zostaną w domu, a do nas przyjedzie ciocia, wujek, Michał i Majka, z którymi umawiamy się na wspólną zabawę sylwestrową od dłuższego czasu.

No i nareszcie dobiegł koniec mojego postu. Szczerze to myślałam, że nie rozpiszę się, aż tak bardzo. No, ale cóż. Przynajmniej macie co porobić w chwili wolnego czasu. Mam nadzieję, że post da się jako tako zrozumieć, ponieważ przy takiej ilości tekstu, który początkowo miał być zwięzły, krótki i na temat rozwinął się bardzo, na tyle na ile się nie spodziewałam.


2 komentarze:

  1. Milordzie, zaiste interesujący post. Och, jakże interesujący.
    A tak serio.... wow!

    OdpowiedzUsuń