No hej! Dzisiaj mamy jakże wspaniały poniedziałek... Skończyły się ferie, pierwszy dzień w szkole, a ja postanowiłam zrezygnować z grafiku - posty będą pojawiać się, kiedy znajdę czas, ochotę i wenę.
Dzisiaj 29 luty, a ja zamiast cieszyć się z dodatkowego dnia, jestem wyczerpana i nie mam na nic siły. Najchętniej położyłabym się z książką, herbatą i blaskiem świecy i odpoczęła.
Włączyłam telewizor chcąc zobaczyć, czy jest cokolwiek naprawdę interesującego, a tam tylko przerysowane seriale paradokumentalne. Szczerze mam dosyć tych samych, nudnych historii, które w realu pewnie nigdy by się nie zdarzyły. No, ale czy naprawdę mam Wan zanudzać taki niepotrzebnymi rzeczami? Niech mój dzisiejszy nastrój się Wam nie udziela.
Do mojej zadumy przyczynił się nowy post Klaudii, na której bloga serdecznie zapraszam → naprawdę kliknijcie tu ♥ Warto zajrzeć, a nowy post pokochałam. Jest taki prawdziwy i szczery, bez żadnych zbędnych ogródek, ale już więcej nie zdradzam. Mam nadzieję, że zajrzycie!
Jak, już wspominałam dzisiaj pierwszy dzień po feriach, który musiałam spędzić na lekcjach w szkole. Kiedy weszłam do budynku oniemiałam! Zaczęli robić całkiem duże remonty, wiem, że gdyby nasza szkoła nie miała otrzymać sztandaru, oraz gdy nie byłoby to jakąś super ważną rzeczą, to takie błahostki, jak remont pozostawiło by się na późniejszą chwilę. A tak to nawet szósta klasa, może nacieszyć się odnowioną szkołą. Matko, ale ja jestem zmęczona, wszystko mnie boli. Szkoła to nie dla mnie! :C Naprawdę sądzę, że te pięć dni mnie doszczętnie wykończą! Dwie szkoły, konkurs z wiedzy pożarniczej, blog.. Ileż to obowiązków, nie wiem co sobie myślałam, że uznałam, że wszystko będzie pięknie i genialnie! No, a teraz przyszła pora zderzyć się z szarą rzeczywistością, która mnie pochłania, a zwie się "SZKOŁA"! Nie naprawdę nie wierzę, że jeszcze nie zrezygnowałam z pisania, najzwyczajniej zszokowana jestem! Chciałabym jednak zdążyć do 18:35, bo wtedy zaczynają się pierwsze lekcje w szkole. Ale pewnie Was to nie interesuje, więc już się zamykam.
Dalej brnę w klasykę, lecz tym razem postawiłam na stuprocentowy klasyk! A mianowicie dwie książki Jane Austen - "Duma i uprzedzenie" oraz "Rozważna i romantyczna". Mam nadzieję, że obydwie pochłoną mnie tak, jak "Wichrowe Wzgórza" pióra Emily Bronte! Ale zanim je zacznę, muszę troszkę pomęczyć inne książki, dokończyć wszystkie, które zaczęłam. Muszę przyznać, że trochę ich jest, ale każda była tak zachęcająca, nie mogłam się oprzeć żadnej, więc kiedy jedną prawie kończyłam, to drugą, już zaczynałam. Ciężko mi się powstrzymać, taka moja mała wada, ale okrywają ją zalety! #skromność
Nie wierzę, że już prawie wpół do 19, więc ja niestety muszę kończyć. Miłego (końca) dnia! Niezwykłego, a szczególnego, bo jedynego na 4 lata!
Happy 29 February!
Szczęśliwego 29 lutego! <33
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz