Muszę przyznać, że ostatnio tydzień był dla mnie męczący, ale ten nie zapowiadał się dużo lepiej. W sumie nie zaszkodzi powiedzieć Wam pokrótce co się działo, lub dopiero ma się wydarzyć.
Poniedziałek - mimo tego, że lekcje były dość lajtowe, luźne to, już na początek dnia okazało się, że zapomniałam wziąć: pracy na plastykę, rzeczy na plastykę by robić inną pracę, pracy na konkurs. Ciekawie, nieprawdaż? Jednak moja pamięć została posądzona! :| Mam nadzieję, że następnym razem nie zapomnę większości rzeczy, a w dodatku na jeden przedmiot szkolny!
Wtorek - nauczyciele chyba nas nie lubią. Drugiego dnia tygodnia mieliśmy sprawdzian z języka polskiego, no i wisienką na torcie był kolejny próbny sprawdzian szóstoklasisty! Uważam, że poszedł mi w miarę dobrze, ale nie ja o tym zadecyduje - liczę na to, że i tym razem moje umiejętności wyjdą z najgłębszych zakamarków i napiszę tak, jak ostatnio. Jednak cały dzień musiałam spędzić na robieniu prac na plastykę! Zrobiłam Walentynkę, z przypalanymi kartkami i nie omieszkałam wyrządzić kilku wypadków ze skrawkami papieru. A! No i jeszcze musiałam dokończyć rzeźbienie mydła oraz jego malowanie - tak, pomysłowość pani Ewelinki nie ma końca! No i jeszcze musiałam napisać opis obrazu, na język polski.
Środa - ach te środy! Dzisiaj pisaliśmy próbny test z języka angielskiego, kartkówkę z matematyki no i oglądaliśmy dwie godziny filmy na Religii. Nie było tak źle, ale miewałam lepsze dni. Dzisiejszego dnia zrobiłam również grafik, ale zacznę go wykonywać od jutrzejszego, czwartkowego dnia, ponieważ na dzisiaj miałam, już zaplanowane co innego.. Mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam to?
Czwartek - jutrzejszy dzień zapowiada się luźno i bardzo lajtowo! Dlaczego? A to dlatego, że jutro nie mam lekcji!!! Oł jea! xD Jadę sobie na wycieczkę do Teatru Dramatycznego i cieszę się, nie tyle z tego, że jest to teatr, ale z tego, że spędzę więcej czasu z innymi ludźmi, których serio polubię. A poza tym, nauczyciele nigdy nie są zbyt chętni organizować nam wycieczki, tzn. nie mojej klasie, ale innym klasom. My mamy to szczęście, że naszym wychowawcą jest nauczyciel miłujący się w jeździe na rowerze, więc często wybieramy się na dłuższe przejażdżki. No nie wiem, czy 25 kilometrów w jedną stronę, to przejażdżka, ale mniejsza o większość.
Piątek - ostatni dzień tygodnia, który mam zamiar Wam opisać. No więc, kochany piąteczek również szykuje się bardzo luźno, ponieważ na pierwszej lekcji jest koncert, a następnie mamy miting profilaktyczny, więc będziemy mieli dwie ostatnie lekcje, na których i tak będziemy wszystko ogarniać, sprzątać, ponieważ nauczyciele tłumaczą się, że my jesteśmy najstarsi etc. Ale w 4, 5 klasie mieli inne wymówki. Na ich szczęście my nie narzekamy, ponieważ przynajmniej nie mamy lekcji, a nauczyciele zwracają uwagę na to, że pomagaliśmy kiedy muszą wreszcie wystawić ocenki z naszego idealnego zachowania. No, ale najlepsze jest to, że jest to ostatni dzień szkoły, a potem FERIE!!! I wolne, upragnione wolne dni, bez szkoły, lekcji. Nareszcie się doczekałam! <3
No cóż, na dzisiaj to tylko koniec, ale jeśli jesteście ciekawi co pojawi się jutro, zapraszam do grafiku. Szykuję coś zupełnie nowego niż poprzednia odsłona tego posta! Do zobaczenia! ☺
P.S. Kto ogląda Pingwiny z Madagaskaru? :D
fajnie, że wreszcie cos wstawiasz ;^
OdpowiedzUsuńRównież się cieszę! ☺☺♥
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMój synek ogląda :/
OdpowiedzUsuńOj, czemu taka mina! Uśmiech :)
UsuńPingwiny z Madagaskaru! Też wtedy ogladałem
OdpowiedzUsuńPrzypadek? Nie sądzę :>
Usuńjuż macie tyle wyświetlen !!!!
OdpowiedzUsuńTeż jestem zszokowana! Wooooow! :* To właśnie dzięki Wam ^^
UsuńPingwiny! Pjona! <3
OdpowiedzUsuńPjonteczka, Nadio. :D
Usuń