Hejka tu Karolina, ostatnio było o moim ulubieńcu, idolu, a teraz.. O przedwczorajszym dniu, który w całości spędziłam z Kają i Weroniką! <3
Dziewczyny przyjechały około godziny 12:30/13:00 a zostały prawie do 20, więc nareszcie miałyśmy czas żeby się wygadać, powygłupiać. Dużo czasu spędziłyśmy na Chacie szkoły do, której chodzę ja i Kaja, gdzie rozmawiałyśmy całą trójką ze słynnym fejmem Sethem. :D Było serio zabawnie..
Kaiko dostawała ataku śmiechu na każdym kroku i reagowała nietypowymi pląsami, więc kiedy z Niką to widziałyśmy wybuchałyśmy śmiechem, ale niestety w większości przypadków Kaja coś jadła lub piła, więc musiałyśmy się pilnować dopóty, dopóki nie przełknie. Nie obyło się bez tradycyjnych wygłupów, przez większość czasu się śmiałyśmy. Zbudowałyśmy nawet "tajną" Komnatę Tajemnic, która cały czas była przenoszona z powodu jej ciągłego rozwalania, mimo tego, poczułam w sobie moc Boba Budowniczego i zazwyczaj odbudowywałam Komnatę sama, a w tym czasie dziewczyny bliżej poznawały mój pokój, a głównie moją skromną biblioteczkę. Czemu skromną? Bo mam dopiero 91 książek. :( Chociaż i tak "kolekcjonuję" je od krótkiego czasu, ponieważ nie doliczałam wszystkich książeczek za czasów Tabalugi i Kubusia Puchatka, tylko tych nowszych umiejscowionych w specjalnym miejscu mojego pokoju.
Kiedy skończyłam kolejną Komnatę Tajemnic, umoszczoną przy biurku, każda znalazła miejsce dla siebie, a Kaja upodobała sobie siedzenie pod biurkiem, a Weronika polubiła robienie destrukcji przy wchodzeniu do naszego "salonu". Oczywiście znajdował się tam również schowek na słodycze, czyli kuchnia. Więc wszystko było na swoim miejscu. Zapomniałabym dodać, że miałyśmy nawet "biuro" gdzie leżał zeszyt, mazak ze św. Mikołajem o cudownym truskawkowym zapachu (nagroda za występy z kółka teatralnego) oraz długopisy, fotografie i kilka innych (nie)potrzebnych rzeczy.
Dzięki temu mogłyśmy mieć mały domek w pokoju co wydawało się dziwne, ale spoko dlaczegóż by nie powrócić do czasów dzieciństwa, magii wyobraźni i uśmiechu na ustach wywołanego poprzez nawet najmniejsze gesty.
W sumie, jak tak o piszę to zauważyłam, że nasze komory, domki, namioty stały się, już tradycją. Przepraszam, że post dopiero teraz, ale Sylwester upłynął mi podczas przygotowań oraz spędzonego z Nikusiem!
Chcecie zdjęcia Komnat? Jeśli tak komentujcie i nie zapominajcie o konkursie, który wciąż trwa. Napłynęło nam tyle zgłoszeń, że postanowiłyśmy dać wam jeszcze troszeczkę czasu. :*
[15:34:04] *Seth_Goolway* Oj tam
OdpowiedzUsuń[15:34:08] *Seth_Goolway* Ja nawet mózgu nie mam
Fejm Seth [*] xD
~kk
Hahaha, tyle razy to już widziałam XD
UsuńXDDDDDDD
OdpowiedzUsuńZ Tego Setha serio fejm :O
Chciałbym go poznać dogłębnie
UsuńTo bóg chaosu!
UsuńJego nie da się poznać xD
I do tego bezmózgi Einstein z przeszłości xDDDD
~kk
Największy Bóg Chaosu ever .. xD Wik to oczywiste, że bezmózgi :DD
UsuńSeth zmienia moje życie - szykuję trzeci post, w którym będzie o nim mowa. Takie vocaloidy, anime i te sprawy xD
UsuńA kiedy ten długi post o vocaloidach?
UsuńJa robiłem domki ze wszystkich poduszek które były w domu Xd
OdpowiedzUsuń