Witajcie wierni czytelnicy! <3 Tutaj Karolina z kolejnym obiecywanym postem. Pojawił się, już post o vocaloidach, a więc przyszła pora na pokazanie wam czegoś nad czym ostatnio spędzałam naprawdę wiele mojego, cennego czasu... Byłam ciekawa czy ktokolwiek będzie bliski rozwiązania. Niestety mimo naprawdę dużej ilości komentarzy, nikt nie przybliżył się do odgadnięcia o czym będzie dzisiejszy post, a szczerze liczyłam, że ktoś wpadnie na pomysł. No, ale nie będę trzymała was tyle w niepewności. *chwila napięcia i oczekiwania*
Ostatnio zainteresowałam się rysowaniem, ale głównie szkicami, które pomimo surowego wyglądu, zawdzięczają swój wygląd mojemu pomysłowi. Kilka rysunków zawiera pewne elementy kolorowe, jednak przy większości nie mieszałam i zostawiłam je w spokoju.
Moją pracę zaczęłam 13 stycznia, a od tamtego czego udało mi się zgromadzić niemałą kolekcję rysunków wykonanych przeze mnie. Chciałabym się nimi z wami podzielić, bo ostatnimi czasy stanowią nieodłączny element mojego życia. Mam nadzieję, że nie przestraszę was moimi rysunkami, więc... Tamtararam! Tamtararam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz