Hej tu Weronika. Bardzo przepraszam, że wczoraj nie pojawił się post, ale nie miałam siły żeby cokolwiek napisać, więc dziś dodam dwa posty!
Wczorajszy dzień, był prawie, jak każdy dzień - wstałam, ogarnęłam się, pojechałam do szkoły.
Lekcje ciągnęły się w nieskończoność, ale w końcu doczekałam się ostatniej lekcji, na której mieliśmy w-f. Tam dostałam kartkę ze zgodą na zawody w siatkówce usportowionej, na które jechałam. Niestety Kaja i Karolina nie mogły jechać. Katolicko nie pojechała ze względu na problemy ze wzrokiem, Kaja po prostu jest słaba :( Czas mnie nagli, więc kończę, ale niedługo kolejny post na dziś!
Wczorajszy dzień, był prawie, jak każdy dzień - wstałam, ogarnęłam się, pojechałam do szkoły.
Lekcje ciągnęły się w nieskończoność, ale w końcu doczekałam się ostatniej lekcji, na której mieliśmy w-f. Tam dostałam kartkę ze zgodą na zawody w siatkówce usportowionej, na które jechałam. Niestety Kaja i Karolina nie mogły jechać. Katolicko nie pojechała ze względu na problemy ze wzrokiem, Kaja po prostu jest słaba :( Czas mnie nagli, więc kończę, ale niedługo kolejny post na dziś!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz