Zanim zabrałam się za pisanie tego posta czytałam sobie książkę (właściwie to po raz setnysagę "Zmierzch") I nagle uświadomiłam sobie, że nie wierzę, że już minęła Wigilia, a Święta Bożego Narodzenia dobiegają końca. Oczywiście na szczęście moje ferie świąteczne potrwają jeszcze pewien okres czasu, chociaż moim zdaniem zbyt krótkiego czasu. No, ale każda nawet najkrótsza wolna chwila jest przeze mnie bardzo doceniona. Przez tą świąteczną gorączkę, nie miałam na nic czasu, również na pisanie na blogu, na chwilę odpoczynku (no dobra, na uzupełnienie sił znalazłam troszeczkę czasu :D) czy na naukę, a obiecywałam sobie, że nie zaniedbam szkoły nawet w te ferie. Głownie dlatego muszę znaleźć w te wolne dni czas na choć odrobinę nauki, ponieważ nasza najukochańsza pani Asia - nauczycielka matematyki w mojej szkole dała nam mnóstwo kart z owego przedmiotu, które musimy oddać od razu po feriach. Więc czasu mamy mało, chociaż moje karty są prawie uzupełnione, to wiem, że trochę się z nimi namęczyłam. Nie wiem dlaczegóż zrobiła nam taki gest, przecież są Święta Bożego Narodzenia, a my musimy zaprzątać sobie głowę matematyką, nie to, żeby ten przedmiot nie był ważny, ale w święta są ważniejsze rzeczy.. Jednakże pani Asia uznała, że jest to jej prezent bożonarodzeniowy, ale niestety nie mogła przyjść do nas w stroju Mikołaja, a może i stety, że nie przyszła?
Szczerze mówiąc, to jestem bardzo, bardzo smutna, że te święta dobiegają powoli końca, bo ja jestem ogromną zwolenniczką spędzania czasu w gronie rodzinnym, świętowania, śmiechu.. I tak dalej, i tak dalej. Pewnie rozumiecie, no chyba, że jesteście "Grinchami", ale nie sądzę, ponieważ nie znam osoby, które nie lubi tej cudownej magii świąt! Jedyną rzeczą, której szczerze nie znoszę w święta, są osoby, które nie dają odpocząć innym. Moi rodzice mają co roku to szczęście, że w święta najzwyczajniej nie pracują, ale pracownicy supermarketów nie mają chwil wytchnienia, więc ludzie którzy robią zakupy na ostatnią chwilę, w Wigilię czy Sylwestra to.. Ech, nawet nie będę nic na nich mówiła, bo szkoda słów. Ale powinni zastanowić się i postawić siebie samego na miejscu kobiety czy mężczyzny za kasą lub na miejscu ochroniarza, dwudziestego czwartego grudnia. Kiedy ten czas powinien być spędzoną chociaż z jedną bliską osobą, oni pracują tylko dlatego, że ktoś zapominalski nie kupił tego czy tamtego. Mogę zrozumieć, również to, że niektórzy mają możliwość zrobienia zakupów tylko w ten dzień - to jest całkowicie zrozumiałe i nie ingeruję w coś takiego, ale kiedy widzę cały czasy multum samochodów w niedziele, święta pod Kauflandem, Tesco, czy jakimś innym supermarketem czy hipermarketem, to człowieka zżera irytacja, że sami nie odpoczywają w wolny dzień i innym też nie dadzą odpocząć.Uff.. Mimo tego, że ten temat mnie wkurza to musiałam się podjąć wyzwaniu i napisać co mi leżało na duszy, czy jak to się mówi. Jednak nareszcie go skończyłam i tylko go bo do końca posta zostało jeszcze dużo czasu, więc przejdę do czegoś lepszego i mam nadzieję ciekawszego od moich złości, irytacji, nerwacji itp.! Nie powiedziałam, wam nic, a nic o moich prezentach świątecznych, a troszkę tego uzbierałam. :)
Od siostry Kingi! <3
- "I wciąż ją kocham" - Nicholas Sparks
- "Starter" - Lisa Price
Od "św. Mikołaja"
- "Następczyni" - Kiera Cass
- "Porzuceni" - Meg Cabot
- Tangle Teezer Puprle Crush
- Bluzka z długim rękawem i dużym napisem "52"
- Bluzka w kolorze ecru z długim rękawem
- Świece/podgrzewacze o pięknym wiśniowym zapachu
- Naszyjnik z czarno-srebrno-złotym żółwikiem
- Słodycze:
- Rafaello
- Mandarynki
- Batonik
- Drugi batonik
Nie może zabraknąć opowiedzenia wam o tym co dostałam od dziewczyn, a właściwie od Weroniki i Kaiko.
Od Niki
- Plakat z napisem NPNŚ (rozszyfrujcie go sami)
- Pomarańczową kauczukową piłeczkę! Jupi!
- Karteczki za co Weronika mnie lubi
- Oraz trzy plastikowe "cosie"
Od Kaiko
- Słoik z herbatkami motywującymi!
I to by z prezentów było chyba na tyle. Ale jestem niezmiernie szczęśliwa, ponieważ dostałam cztery książki! A ja jestem ich stałą kolekcjonerką i chętnie bogacę się o nowe arcydzieła pisarzy.. *.*
Jestem bardzo zadowolona z mojego Tangle Teezera, który jest w uroczym fioletowo-różowym kolorze. Właśnie te podgrzewacze, które dostałam skończyły mi się, ale byłam z nich tak zadowolona, że sprawiłam sobie kolejne opakowanie, a właściwie to je dostałam (jestem ciekawa, jak sprawdził się Weronice, bo w prezencie świątecznym, jakie sobie robiłyśmy całą trójcą podarowałam jej go). Słodycze, jak pewnie każdemu zawsze się przydadzą nie tylko w czasie gorzkich chwil, których nie mam zbyt wiele. A ta bluzka jest bardzo fajna, więc jestem bardzo zadowolona! No i, jak to ja zapomniałabym o Naszyjniku, który dostałam! Jest przeuroczy, naprawdę genialny. Jestem w nim zakochana. ♥.♥.♥
No, ale to nie koniec tego dobrego, bo już niedługo będzie Sylwester i nowy 2016 rok, który będzie ostatnim w mojej obecnej szkole podstawowej. Ale nie będę teraz zawracała sobie głowy smutkami, ponieważ Sylwester nie jest od tego. Mam nadzieję, że będzie mega udany, a ja będę się dobrze bawić, w co wcale nie wątpię. Obecnie jeszcze oczekuję na decyzję Weroniki, czy przyjeżdża do mnie 31 grudnia - jeśli tak będę bardzo, bardzo szczęśliwa.
Dopiero teraz zauważyłam, że skończyła mi się moja herbatka, którą piłam podczas pisania, więc gdybyście ujrzeli moją twarz i malujący się na niej szok, gdy sięgnęłam po mój uroczy świąteczny kubek, chciałam się napić, a tam... nic niema! Do tej pory się chichoczę sama do siebie, więc muszę komicznie wyglądać, bo w sumie to nie mam powodu do śmiechu. xD Czasami mam wrażenie, że to wpływ Niki i Kaiko tak na mnie działa.
U kolejna rzecz, w którą nie mogę uwierzyć, a właściwie dwie rzeczy!
Po pierwsze nareszcie napisałam post, w którym jest ponad 1000 słów - brawo ja..
A po drugie to jest mój pierwszy post, w którym dodałam tyle moich zdjęć.
Jestem z siebie bardzo dumna, ale niestety moje ręce zaczynają, już boleć, co oznacza, że muszę kończyć na dzisiaj.
P.S. Słów jest aż 1028.




Gratuluję! Fajny post, ale mam jedną prośbę. Dodasz zdjęcia wisiorka z bliska ?
OdpowiedzUsuń