Liczę na to, że takie "większe" posty przypadną Wam do gustu i będę mogła częściej porozpisywać się o moim życiu.
Po pierwsze nie wierzę, że wstawiam to tak rano i to w dodatku w sobotę!
Dzięki wspaniałej, polskiej pogodzie i pomocy Marcela siedzę z bolącym gardłem, kakałkiem i kocem i piszę posta. Wczoraj nie było mnie w szkole, więc miałam trochę czasu na odpoczynek, postanowiłam porobić kilka zdjęć, zająć się sprawami bloga, aska. Najchętniej tak spędzałabym każdy grudniowy dzień. Niestety, aż ta dobrze nie mogę mieć nawet ja. :(
W niedzielę jadę razem z kołem teatralnym przedstawiać Jasełka w naszej pięknej odsłonie, w której jestem jakże ważną "Osobą 5",w poniedziałek mam Wigilię Klasową, a we wtorek kolejny próbny sprawdzian szóstoklasisty, którego się bardzo obawiam.
Łączmy się przerażeni szóstoklasiści!
W grupie będzie raźniej... ♥
Nie wierzę, że do Wigilii zostało, już tylko pięć dni. W tym roku w ogóle nie odczuwam magii świąt, brakuje mi śniegu, ale do tego zdążyłam się, już przyzwyczaić. Mimo tego, ubiegłe lata obfitowały chociaż w zapach mandarynek i korzennych przypraw - nawet w szkole, a w tym roku prawie nikt nie je tych zimowych owoców, które tak pasują do grudniowych dni.
Teraz jednak, w moim kochanym domku zajmuje się corocznymi, świątecznymi porządkami. W tym roku na szczęście zmądrzałam i prezenty dla mojej całej rodziny kupiłam, już na początku grudnia.
Przezorny zawsze ubezpieczony, jak to ktoś mądry powiedział.
W tym roku razem z moją rodziną obiecywaliśmy sobie, że nie popadniemy w szał Bożonarodzeniowej gorączki, ale, jak zwykle nie udało nam się dotrzymać obietnicy. Wszystko mamy dokładnie zaplanowane, przemyślane i dopięte na ostatni guzik. Później i tak każdy będzie mówił "święta, święta i po świętach" to, już kolejna tradycja, zapoczątkowana przez XXI wiek. No cóż.. Miejmy nadzieję, że te tradycje nie wyprą starych, tradycyjnych zwyczajów.
Ja się pytam czemu jest tak zimno tylko mi i mojej siostrzyczce <3 ? Wszystkim innym osobom jest ciepło. Cóż za niesprawiedliwość w życiu!
Jako, że ostatnio popadłam w manie robienia wszystkiego najlepiej, jak potrafię posty będę wyjątkowo długie. Sama nie wiem dlaczego, ale to chyba przez te święta - one każdemu dają coś innego.
I nie mogło obejść bez zdjęć mojego autorstwa. Niektóre wykonałam wczoraj, ale dwa z Toffikiem i Tośkiem zrobiłam wcześniej.. :D Na szczęście przygotowałam się i mam jeszcze kilka świątecznych zdjęć. Nie wierzę, że za 5 dni Wigilia! Szok, w ogóle tego nie czuję.
I nie mogło obejść bez zdjęć mojego autorstwa. Niektóre wykonałam wczoraj, ale dwa z Toffikiem i Tośkiem zrobiłam wcześniej.. :D Na szczęście przygotowałam się i mam jeszcze kilka świątecznych zdjęć. Nie wierzę, że za 5 dni Wigilia! Szok, w ogóle tego nie czuję.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz