Bardzo długo zastanawiałam się o czym zrobić dzisiejszy post no i w końcu nadeszła chwila olśnienia.
Jestem w szóstej klasie, po której czeka mnie gimnazjum. I nagle jedność zostaje podzielona
Chcę do GIMNAZJUM
Nie chcę do GIMNAZJUM
Ja póki co jeszcze nie zadecydowałam, tak jak większość osób w mojej klasie.
Ale tak właściwie to po co nam gimnazjum. Wiem, że jest to pewna odskocznia od tego co spotykało nas wcześniej - większa szkoła, nowi ludzie - ale co nam z tego? Czy to, że jesteśmy w gimnazjum czyni nas kimś lepszym. Dalej jesteśmy sobą: Jasiem, Stasiem, Karoliną, Moniką itd. :D
Uważam, że powrót ośmioklasowej byłby zmianą na lepsze, nie rozstawalibyśmy się z klasą, z którą łączy nas tak wiele. Kiedy to piszę czuję zadumę, melancholię i wewnętrzny spokój ... Jestem pewna, że gdybym dowiedziała się, że nie idę do gimnazjum, byłam w połowie szczęśliwa, ale z drugiej strony czułabym nutę rozczarowania, że obecna przygoda ciągnie się, a ja nie mogę zacząć kolejnej.
Ale obecnie mogę zastanawiać się, jak potoczy się los szóstych klas, może niedługo dowiem się więcej.
Uważam, że powrót ośmioklasowej byłby zmianą na lepsze, nie rozstawalibyśmy się z klasą, z którą łączy nas tak wiele. Kiedy to piszę czuję zadumę, melancholię i wewnętrzny spokój ... Jestem pewna, że gdybym dowiedziała się, że nie idę do gimnazjum, byłam w połowie szczęśliwa, ale z drugiej strony czułabym nutę rozczarowania, że obecna przygoda ciągnie się, a ja nie mogę zacząć kolejnej.
Ale obecnie mogę zastanawiać się, jak potoczy się los szóstych klas, może niedługo dowiem się więcej.
fajny temat :P
OdpowiedzUsuńDzięki, dłuuugo myślałam, ale w głowie mam brak pomysłu na następne rozkminy.
UsuńPodpowiedzcie coś! :>