No hej! Spokojnie - tu tylko Karolina. Ostatnio opowiedziałam wam mój czwartkowy dzień, no a dziś troszkę inaczej. Dziewczyny opowiadały jakieś historie, które się im przydarzyły, więc dziś poszłam ich śladami. :D
Tą historię ciężko mi będzie zapomnieć.
W czwartej klasie naszą nauczycielką od Informatyki była pani, która niestety (albo i stety) nie umiała włączyć nawet komputera - koszmarnie się zaczyna, co? Nie wyobrażam sobie, jak ja te lekcje przeżywałam. Na zajęciach komputerowych, robiliśmy prace na kartce, a nie na komputerze.
Pani zazwyczaj ignorowała nas, ale nic nie pobije sytuacji, gdy na białej tablicy (tej na której się pisze mazaki) zaczęła pisać zwykłym, czarnym markerem - a jej mina, kiedy nie mogła tego zetrzeć. Bezcenne wspomnienie. xD
P.S. Wiem, że post powinien się pojawić wczoraj, ale nie miałam czasu. :(
Nie zazdroszczę nauczyciela. ;/
OdpowiedzUsuńNa szczęście teraz uczy nas dużo bardziej wykwalifikowany nauczyciel. Poza tym jest fajny. : )
UsuńUff. Cieszę się, że mój nauczyciel jest inny.
OdpowiedzUsuńNasz, już na szczęście też. :)
Usuń